SÓL

Dwie sole kamienne, obie bez substancji przeciwzbrylających: drobno mielona sól z kopalni w Kłodawie i różowa sól himalajska, obie w opakowaniach 500 g. Pod listą produktów znajdziesz uczciwe porównanie obu, odpowiedź na pytanie, czy droższa sól rzeczywiście jest zdrowsza, oraz jedną rzecz, o której sklepy zwykle nie piszą: co dzieje się z jodem w diecie, gdy zamieniasz w domu całą sól jodowaną na taką bez jodu. Jest tam też ściąga o tym, kiedy solić potrawy, bo moment dosolenia zmienia efekt bardziej niż rodzaj soli.

Aktywne filtry

Sól kamienna i sól himalajska - czym się różnią?

Obie są solą kamienną, czyli pochodzą z kopalni, a nie z odparowanej wody morskiej. Obie powstały z mórz, które wyschły miliony lat temu, tylko w innych miejscach świata i w innym czasie. Różnice, które faktycznie widać i czuć, są trzy: kolor, wielkość kryształków i to, co producent z solą zrobił po wydobyciu.

Co odróżnia sole z tej kategorii
Cecha Sól kamienna z Kłodawy Sól himalajska różowa
Barwa biała do lekko szarawej od bladoróżowej po ceglastą
Skąd barwa naturalne domieszki mineralne złoża śladowe związki żelaza
Antyzbrylacz brak brak
Jod brak, to nie jest sól jodowana brak, to nie jest sól jodowana
Gdzie się sprawdza codzienne gotowanie, przetwory, pieczywo wykańczanie dań, młynek, kolor na talerzu

W praktyce sól kłodawska to sól do garnka, a himalajska częściej ląduje w młynku albo w solniczce na stole. Nie dlatego, że jedna jest lepsza, tylko dlatego, że różowe kryształki widać na jasnym daniu, a w rosole nie widać żadnych.

Czy droższa sól jest zdrowsza?

To pytanie zadaje sobie większość osób, które pierwszy raz sięgają po sól inną niż zwykła kuchenna, i uczciwa odpowiedź brzmi: nie. Warto to powiedzieć wprost, zamiast obiecywać coś, czego sól nie potrafi.

Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podaje zawartość chlorku sodu w poszczególnych rodzajach soli: sól himalajska 97,5 procent, sól kamienna 97 procent, sól morska od 94 do 98 procent. Różnice są w granicach kilku procent, a reszta to domieszki mineralne w ilościach, które z punktu widzenia żywienia nie mają znaczenia. Żeby pokryć z soli dzienne zapotrzebowanie na magnez czy żelazo, trzeba by jej zjeść tyle, że problemem przestałyby być mikroelementy.

Wniosek jest prosty: sód działa tak samo niezależnie od tego, z jakiej soli pochodzi. Zamiana zwykłej soli na różową nie zmienia ilości sodu w diecie i nie zmienia niczego dla organizmu.

Są natomiast powody, dla których ludzie po te sole sięgają i które są prawdziwe: brak substancji przeciwzbrylających w składzie, konkretne pochodzenie zamiast anonimowego, wyraźniejszy smak przy dosalaniu na koniec i po prostu wygląd. To wystarczające powody. Nie trzeba do nich dokładać obietnic zdrowotnych.

Co znika razem z solą jodowaną?

To najbardziej praktyczna informacja w całym tym tekście i najczęściej pomijana przez sklepy.

W Polsce sól kuchenna przeznaczona do bezpośredniego spożycia jest obowiązkowo jodowana. Dodaje się do niej jodek potasu w ilości 30 miligramów na kilogram, z dopuszczalnym odchyleniem 10 miligramów. Obowiązek nie obejmuje soli przeznaczonej do przetwórstwa ani soli sprzedawanych jako produkty specjalne, dlatego ani sól kłodawska, ani himalajska nie zawierają jodu. Jest to napisane na obu opakowaniach.

Dlaczego to ważne: w badaniach przywoływanych przez Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej sól kuchenna odpowiadała za około 68 procent jodu w diecie badanych dzieci. Jod trafia do naszego jedzenia głównie tą jedną drogą, bo polskie gleby są w niego ubogie.

Praktyczny wniosek nie brzmi "nie kupuj soli nierafinowanej", tylko: jeśli wymieniasz całą sól w domu na taką bez jodu, warto wiedzieć, że jednocześnie usuwasz z diety główne jego źródło. Wiele osób rozwiązuje to najprościej: sól kamienna do gotowania, a jodowana zostaje w solniczce, albo odwrotnie. Jod jest też w rybach morskich i w nabiale. Przy ciąży, karmieniu i chorobach tarczycy o zmianie soli w domu warto porozmawiać z lekarzem, bo zapotrzebowanie na jod jest wtedy inne.

Po co soli antyzbrylacz i co się dzieje bez niego?

Substancje przeciwzbrylające, najczęściej E535, E536 albo E551, dodaje się po to, żeby sól sypała się z solniczki także wtedy, gdy w kuchni jest wilgotno. Sól bez nich zachowuje się inaczej i to jest normalne, a nie oznaka wady.

  • Zbryla się. Zwłaszcza latem i nad parującym garnkiem. Wystarczy rozkruszyć albo przesypać do szczelnego pojemnika.
  • Nie lubi solniczki z dużymi otworami. Lepiej sprawdza się miseczka z łyżeczką, młynek albo szczypta z palców.
  • Nie stawiaj jej przy kuchence. To najwilgotniejsze i najcieplejsze miejsce w kuchni.
  • Ziarenko ryżu w solniczce to stary i wciąż skuteczny sposób, bo ryż przejmuje część wilgoci.

Kiedy solić potrawy?

Moment dosolenia zmienia efekt bardziej, niż zmienia go rodzaj soli.

  • Woda na makaron i ziemniaki: sól na początku, do zimnej albo wrzącej wody. Chodzi o to, żeby produkt gotował się w słonej wodzie, a nie był dosalany po fakcie.
  • Mięso przed smażeniem: albo tuż przed położeniem na patelni, albo na godzinę wcześniej. Pośrodku jest najgorszy moment, bo sól zdąży wyciągnąć wodę na powierzchnię i mięso zacznie się dusić, zamiast brązowieć.
  • Warzywa na surówki: sól wyciąga wodę, więc ogórki czy kapustę solimy na chwilę przed podaniem, chyba że celowo chcemy je odwodnić.
  • Zupy i sosy, które się redukują: dosalać na końcu. Sól nie odparowuje razem z wodą, więc to, co na początku było w sam raz, po godzinie będzie za słone.
  • Ciasto drożdżowe: sól nie powinna stykać się bezpośrednio z drożdżami, bo je hamuje. Dodaje się ją do mąki, a drożdże do płynu.

Ile soli dziennie?

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca ograniczenie soli do 5 gramów dziennie ze wszystkich źródeł, czyli mniej więcej płaskiej łyżeczki. Warto pamiętać, że mowa o sumie, a solniczka jest w tej sumie zwykle mniejszą częścią. Największe ilości soli pochodzą z pieczywa, wędlin, serów, gotowych sosów i przekąsek, czyli z produktów, których się nie soli w domu, bo są słone z fabryki.

To ma praktyczne przełożenie na zakupy: łatwiej zmieścić się w normie, czytając skład chleba i wędliny, niż odmierzając sól nad garnkiem.

Najczęstsze pytania o sól

Czy sól himalajska jest zdrowsza od zwykłej?

Nie. Zawiera około 97,5 procent chlorku sodu, czyli praktycznie tyle samo co sól kamienna i kuchenna. Domieszki mineralne występują w ilościach bez znaczenia żywieniowego. Sód działa tak samo niezależnie od pochodzenia soli. Powody, żeby po nią sięgnąć, są inne: brak antyzbrylaczy, smak przy dosalaniu i wygląd na talerzu.

Skąd bierze się różowy kolor soli himalajskiej?

Ze śladowych związków żelaza obecnych w złożu. Intensywność barwy potrafi się różnić między partiami, od bladego różu po odcień ceglasty, i nie mówi nic o jakości ani o czystości soli.

Czy te sole zawierają jod?

Nie. Obowiązek jodowania dotyczy soli kuchennej przeznaczonej do bezpośredniego spożycia i nie obejmuje soli sprzedawanych jako produkty specjalne. Jeśli zastępujesz w domu całą sól jodowaną solą kamienną albo himalajską, warto mieć świadomość, że usuwasz główne źródło jodu w polskiej diecie.

Dlaczego sól bez antyzbrylaczy się zbryla?

Bo nic jej przed tym nie chroni. Sól chłonie wilgoć z powietrza i skleja się w grudki, zwłaszcza w wilgotnej kuchni. To cecha produktu bez dodatków, a nie zepsucie. Wystarczy rozkruszyć, a solniczkę trzymać z dala od kuchenki i czajnika.

Czy sól może się zepsuć?

Sam chlorek sodu nie psuje się i nie ma daty przydatności w takim sensie jak produkty spożywcze. Data na opakowaniu odnosi się do jakości handlowej. Zawilgocona sól nadal nadaje się do użytku, po prostu trudniej ją odmierzyć.

Czy sól drobno mielona jest bardziej słona od grubej?

Przy tej samej masie nie, bo to ta sama substancja. Różnica pojawia się przy odmierzaniu łyżeczką: drobna sól ciaśniej wypełnia miarkę, więc łyżeczka drobnej waży wyraźnie więcej niż łyżeczka grubej i potrawa wychodzi słoniejsza. Przy przepisach podających sól w łyżeczkach warto o tym pamiętać.

Czym różni się sól kamienna od morskiej?

Sposobem pozyskania. Kamienną wydobywa się z podziemnych złóż, morską otrzymuje się przez odparowanie wody morskiej. Zawartość chlorku sodu jest w obu zbliżona, więc z punktu widzenia sodu w diecie nie ma między nimi różnicy. Sole z tej kategorii pochodzą ze złóż podziemnych, odciętych od środowiska zewnętrznego od milionów lat.

Czy soli można używać do konserwowania i kiszenia?

Tak, i do kiszenia lepiej nadaje się sól bez antyzbrylaczy, bo dodatki potrafią zmętnić zalewę. Do kiszonek używa się soli niejodowanej, więc obie sole z tej kategorii się nadają. Proporcje soli podaje konkretny przepis, bo zależą od warzywa i sposobu kiszenia.

Zobacz też